Na imprezę przyszło dużo napalonych zboków a ja tylko w głębi duszy modliłam się żeby żaden z nich nie podszedł do mnie. No tak Bóg nie wysłuchał moich modlitw bo już w moim kierunku zmierzał jakiś facet .
- Pójdziesz ze mną mała - powiedział mi do ucha.
Moje mięśnie momentalnie się napięły , stałam jak sparaliżowana , dopóki ten facet nie zaczął mnie ciągnąć za nadgarstek. Zaciągnął mnie do tego ciemnego pokoju w którym spałam. Skąd on do cholery wiedział gdzie ze mną pójść , pewnie nie jest tu pierwszy raz.
Facet zaczął się dobierać do moich skąpych ubrań , rzucił mnie na łóżko i już po chwili zaczął ściągać ubrania z siebie. Obmacywał mnie po częściach intymnych mojego ciała . Z mojego gardła wydobył się jeden wieli krzyk. Po około dwóch minutach zobaczyłam że drzwi się otwierają.
- Pójdziesz ze mną mała - powiedział mi do ucha.
Moje mięśnie momentalnie się napięły , stałam jak sparaliżowana , dopóki ten facet nie zaczął mnie ciągnąć za nadgarstek. Zaciągnął mnie do tego ciemnego pokoju w którym spałam. Skąd on do cholery wiedział gdzie ze mną pójść , pewnie nie jest tu pierwszy raz.
Facet zaczął się dobierać do moich skąpych ubrań , rzucił mnie na łóżko i już po chwili zaczął ściągać ubrania z siebie. Obmacywał mnie po częściach intymnych mojego ciała . Z mojego gardła wydobył się jeden wieli krzyk. Po około dwóch minutach zobaczyłam że drzwi się otwierają.
Justin
Zaparkowałem auto za barem bo nie chciałem się w nim pokazywać z rozwalonym nosem i rozciętą wargą. Gdy wszedłem do magazynu usłyszałem krzyk , jeden wielki krzyk który roznosił się echem po całym magazynie. Postanowiłem sprawdzić skąd pochodzi. Wszedłem na górę i usłyszałem go głośniej , gdy zbliżałem się do drzwi od pokoju Lisy już wiedziałem skąd pochodzą krzyki. Szybko otworzyłem drzwi i zobaczyłam jakiegoś starego skurwysyna który leżał na płaczącej i krzyczącej Lisie. Podszedłem do nich postawiłem tego gościa na nogi i sprzedałem mu kilka lewych prostych w twarz. Ponownie otworzyłem drzwi i wypchałem tego faceta za nie , zbierając jego ubrania z ziemi rzuciłem je w niego i zamknąłem drzwi z trzaskiem. Odwróciłem się i zobaczyłem że Lisa leży na łóżku pół naga. Podszedłem do niej sięgnąłem moją koszulkę i kazałem jej ją założyć . Usiadłem obok niej i mocno ją do siebie przytuliłem. Lisa aż zanosiła się od płaczu.
-Czemu to zrobiłeś ? - zapytała pociągając nosem.
-Bo widziałem że tego nie chcesz.
-Lucas Cię zabije.
-Gówno mi może zrobić - powiedziałem przyciskając ją do siebie jeszcze mocniej.
Lisa płakała jeszcze przez chwilę. Po około 10 min spojrzała na mnie krzywiąc się.
-Co ci się stało ? - skrzywiła się jeszcze bardziej.
-Ja ... biłem się - powiedziałem z małym zająknięciem.
Lisa wstała szybko , wzięła swój top który zapewne dała jej Gin bo ona na pewno nie ma takich rzeczy. Podeszła do małej umywalki na końcu pokoju i namoczyła go . Ja w tym czasie usiadłem na łóżku stawiając nogi na podłodze i przyglądając się jej. Podeszła do mnie i uklękła przede mną. Wzięła top i zaczęła obmywać moją wargę i nos.
-Gin cię zabiję - odparłem
-Za co ?
-Za ten top - powiedziałem krzywiąc twarz bo moja rana zapiekła.
-Boli ? - zapytała z troską.
-Nie ? - powiedziałem z irytacją.
Lisa jeszcze chwile jeździła materiałem po mojej twarzy.
-Gotowe - powiedziała ze smutkiem na twarzy i usiała obok mnie. - Nadal nie rozumiem dlaczego to zrobiłeś przecież od tego tu jestem , żeby wszyscy mnie pieprzyli i żeby dawali mi za to kasę.
-Jest mi ciebie szkoda - powiedziałem i popatrzyłem na nią - jesteś inna niż te wszystkie dziwki.
-A co powie na to Lucas ?
-Ten gnojek przywozi tu te wszystkie dziewczyny i karze im to robić jakby sam nie mógł na siebie zarobić , jest zwykłym tchórzem.
Lisa machnęła tylko głową i położyła się na łóżko.
-Jestem zmęczona - powiedziała.
-Ja już pójdę - wstałem , podszedłem do drzwi i otworzyłem je .
-Justin ? - powiedziała cicho.
-Tak ?
-Boje się.
-Nie bój się , nie ma czego.
_________________________________________________________
-Czemu to zrobiłeś ? - zapytała pociągając nosem.
-Bo widziałem że tego nie chcesz.
-Lucas Cię zabije.
-Gówno mi może zrobić - powiedziałem przyciskając ją do siebie jeszcze mocniej.
Lisa płakała jeszcze przez chwilę. Po około 10 min spojrzała na mnie krzywiąc się.
-Co ci się stało ? - skrzywiła się jeszcze bardziej.
-Ja ... biłem się - powiedziałem z małym zająknięciem.
Lisa wstała szybko , wzięła swój top który zapewne dała jej Gin bo ona na pewno nie ma takich rzeczy. Podeszła do małej umywalki na końcu pokoju i namoczyła go . Ja w tym czasie usiadłem na łóżku stawiając nogi na podłodze i przyglądając się jej. Podeszła do mnie i uklękła przede mną. Wzięła top i zaczęła obmywać moją wargę i nos.
-Gin cię zabiję - odparłem
-Za co ?
-Za ten top - powiedziałem krzywiąc twarz bo moja rana zapiekła.
-Boli ? - zapytała z troską.
-Nie ? - powiedziałem z irytacją.
Lisa jeszcze chwile jeździła materiałem po mojej twarzy.
-Gotowe - powiedziała ze smutkiem na twarzy i usiała obok mnie. - Nadal nie rozumiem dlaczego to zrobiłeś przecież od tego tu jestem , żeby wszyscy mnie pieprzyli i żeby dawali mi za to kasę.
-Jest mi ciebie szkoda - powiedziałem i popatrzyłem na nią - jesteś inna niż te wszystkie dziwki.
-A co powie na to Lucas ?
-Ten gnojek przywozi tu te wszystkie dziewczyny i karze im to robić jakby sam nie mógł na siebie zarobić , jest zwykłym tchórzem.
Lisa machnęła tylko głową i położyła się na łóżko.
-Jestem zmęczona - powiedziała.
-Ja już pójdę - wstałem , podszedłem do drzwi i otworzyłem je .
-Justin ? - powiedziała cicho.
-Tak ?
-Boje się.
-Nie bój się , nie ma czego.
_________________________________________________________

Bościuteńko <3
OdpowiedzUsuńSwietne jak zawsze :D
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwoscia na kolejny rozdzial!!!! <3
Swietyny kiedy next !!
OdpowiedzUsuńO boziu przepiękny rozdział a Justin po prostu ah aż brak słów
OdpowiedzUsuń